Wojciech Jóźwiak .PL

Title img Znajomość języków u Wielkich Polaków i innych wielkich?

Jak znajomość (lub nieznajomość) języków wpływała na świadomość, twórczość i drogę życiową osób historycznych?

Ponieważ trwa konkurs szopenowski, pewien facebookista z mojej bańki skrytykował Chopina, pisząc (prócz innych treści), że ów Wielki Polak poza Polską jest uważany za Francuza, większość życia spędził we Francji i mówił głównie po francusku. Poprzez ciąg paru mniej ważnych refleksji, np. takiej: w którym języku Fryderyk/Frédéric myślał?, czy to można jakoś sprawdzić? – doszedłem do sprawy ciekawszej:

Jak znajomość (lub nieznajomość) obcych języków – i znajomość których? – wpływała na świadomość, twórczość i drogę życiową tych, tak ich nazywajmy dalej dla prostoty, Wielkich Polaków? I nie tylko Polaków, bo sprawa jest ogólna.

Nie tylko znajomość języka, ale także stopień tej znajomości i przez to bycie w kontakcie lub wręcz przynależność, bycie zanurzonym w środowisku danego (i innego niż ojczysty/macierzysty) języka?

Czy istnieje i jaka jest korelacja między wielkością dokonań lub dzieł danej osoby, a jej języcznością, w tym wielojęzycznością?

Czy ktoś, autor, tym się zajmował?, w Polsce lub gdzie indziej?

Temat wydaje się z jednej strony oczywisty: że zanurzenie w przestrzeni więcej niż jednego języka wzmaga abilities osoby. Z drugiej strony nic o tym nie wiem, nie czytałem, nie znam badań, jeśli są.

Chętnie dowiedziałbym się o języczności popularnych postaci, i tych ze sceny obecnej i z dawniejszych. Lem znał łacinę, niemiecki i rosyjski, w dwóch ostatnich językach zdaje się swobodnie mówił, słyszał, czytał i pisał. Angielskiego nauczył się jako samouk i (czytamy, że) miał samowolki w wymowie. Mickiewicz (jak wiemy) wykładał po francusku i ze słownikiem czytywał Szekspira; wcześniej brał udział w życiu petersburskim i zdaje się bez taryfy ulgowej ze strony etników. Lenin-Uljanow (chyba) biegle posługiwał się niemieckim i gorzej, ale angielskim. Dla Stalina-Dżugaszwilego rosyjski był drugim językiem i wątpliwe, czy znał któryś więcej; być może to tłumaczy jego wewnątrzrosyjską zasiedziałość. Gomułka: czy znał coś poza polskim? Na ile dogadywał się z protektorami z Moskwy? Gierek przebił go znajomością francuskiego, czym uwydatniał swoją zachodniość i postępowość. Jak z tym jest u dzisiejszych polityków i innych sławnych-historycznych? Rzecz dotyczy nie tylko Polski.


Napis po grecku: (Kościół Matki Boskiej) Życiodajnego Źródła. Plimmiri, 35.9318/27.8656
zoodochosPyge.jpg

Komentarze:

  • 2021-10-16 Mechlinski.pawel: Przykład:
    Nassim Nicholas Taleb, matematyk finansowy, eseista etc. . Podobno czyta w dziesięciu językach.
    https://www.lemonde.fr/proche-orient/article/2007/11/20/nassim-nicholas-taleb-le-sauvage-de-la-finance_980414_3218.html
  • 2021-10-17 Wojciech Jóźwiak: Poliglo
    (Ad Piotr Paprocki) Nassima Taleba znam, tzn. jego książkę (czy dwie?) o Czarnych Łabędziach i inne jego wypowiedzi. Ale nie chodzi mi o odnotowywania poliglotów, chociaż takie mogło powstać wrażenie. Też w odpowiedziach na FB wyliczano mi poliglotów. To co mnie interesuje, to coś innego: czy są znane jakieś badania lub dociekania, jak, na ile, w jakim stopniu znajomość języków wpływała na drogę życiową, twórczość czy światopogląd "ludzi historycznych", tzn. tych, którzy jakoś oddziałali na społeczeństwo? Oraz przeciwnie: jak brak znajomości języka wpłynął na czyjeś osobliwości?
    Pytanie pomocnicze: Czy (np.) J. Kaczyński (a) zna któryś? (b) Czy bywał gdzieś poza PL? Czy ma jakieś "linki" z osobami spoza PL? -- Ale proszę o tym tutaj nie pisać, bo nie chcę rozdrabniać dyskusji na szczegóły i plotki.
    Pytanie brzmi: Czy badano lub dociekano, jak "języczność" wpływa na umysł i na ewentualne dzieła?
  • 2021-10-17 Jacek.strzemieczny251: Kaczyński...
    nawet jak nie zna języków to linki z zagraniczkami ma chociażby z Orbanem czy ważnymi osobistościami w środowisk popierających z Polonii, a co wyjazdów przy okazji spotkań z Orbanem to jakieś na Węgry powinne być. Jak się nie da dogadać bezpośrednio to bierze się tłumacza...

    (...)Pytanie brzmi: Czy badano lub dociekano, jak "języczność" wpływa na umysł i na ewentualne dzieła?(...)
    Jakiś musi mieć... choćby przez to, że miękkość jak w języku w włoskim czy twardość jak w niemieckim itp. charakterystyki wpływają na emocjonalność. Do tego umiejętność posługiwania się tzw. linqua franca wpływa także na pewność siebie w obcych krajach, a u rodzimych może nawet rodzić pewne poczucie wyższości.
Wojciech Jóźwiak 2024